Czytaj śmieszne dowcipy i kawały na ePrzerwa.pl
Login Hasło
Rejestracja Przypomnienie hasła

Czytaj śmieszne dowcipy i kawały na ePrzerwa.pl

Dowcipy o lekarzach

+ [5.00] -

Do gabinetu ginekologicznego wchodzi młoda kobieta, w środku zastała dwóch mężczyzn w białych fartuchach.
- Ja na badania.
- Niech się pani rozbierze.
Najpierw jeden z mężczyzn ją przebadał, a potem drugi.
- I co? W porządku? - pyta pacjentka.
- Nic złego nie zauważyliśmy, ale niech pani lepiej poczeka na lekarza, bo my tu tylko okna malujemy.

+ [5.00] -

Lekarz do pacjenta, który wychodzi ze szpitala:
- Ze względu na płuca proszę uprawiać mało sportu. Ze względu na wątrobę proszę nie jeść smażonych rzeczy. Ze względu na sercę proszę nie uprawiać seksu. I jeszcze jedno: Więcej radości z życia, więcej radości.

+ [5.00] -

Szpital, sala operacyjna, operacja prostaty. Doktor mówi:
- Siostro, proszę poprawić penisa.
.......
- Tak... Bardzo dobrze... teraz pacjentowi...

+ [5.00] -

Siedzi facet u dentysty. Od kilku godzin dentysta meczy się przy jego trzonowcach, wreszcie ociera pot z czoła i pyta facia:
- To co, zrobię przerwę na papierosa?
- O tak, tak, proszę!
I dentysta wyrwał mu obie jedynki...

+ [5.00] -

Przychodzi baba do lekarza z tak wielką dupą, że ledwo się w drzwiach mieści, a lekarz do niej:
- Co pani dolega?
- Wie pan co doktorze, chciałabym mieć większe cycki!
- Oj niestety ja pani nie pomogę, proszę iść piętro wyżej.
Babka wzruszyła ramionami i poszła. W między czasie lekarz dzwoni do tego z drugiego piętra i mówi:
- Słuchaj przyjdzie zaraz do Ciebie babka z wielką dupą, chce mieć większe piersi. Weź jej coś doradź albo wyślij ją piętro wyżej.
Sytuacja powtarza się kilkakrotnie, każdy odsyła ją piętro wyżej. W końcu dociera na piąte - ostatnie piętro. Lekarz zaprasza ją do gabinetu:
- Słucham panią. Jaki ma pani problem?
- Widzi pan, chciałabym mieć większe piersi.
Lekarz po chwili zastanowienia mówi:
- Proszę codziennie rano i wieczorem trzeć piersi papierem toaletowym.
- A to pomoże?
- No jak widać dupie pomogło.

+ [5.00] -

Do okulisty przychodzi pacjent :
- Proszę przeczytać litery z tablicy - mówi lekarz.
Na to pacjent:
- Z jakiej tablicy?

+ [5.00] -

Do lekarza przychodzi nastolatek i lekko drżącym głosem zaczyna:
- Panie doktorze, mój przyjaciel przespał się z nieznajomą dziewczyną i teraz boi się, że zaraził się jakąś chorobą weneryczną...
- To niech pan ściągnie spodnie - mówi wzdychając lekarz i pokaże mi tego przyjaciela.

+ [5.00] -

Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
- Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną, wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!

+ [5.00] -

Pacjent do lekarza:- Doprawdy, nie wiem jak się panu odwdzięczyć...
- Bez przesady. Dobrze pani wie...

+ [5.00] -

Przychodzi facet do lekarza. Lekarz jest już stary i trochę głuchy.
- Co panu jest?
- Bolą mnie jądra.
- Jak pan mówi? - dopytuje doktor.
- Nie jak mówię, tylko jak siadam.

+ [5.00] -

Trzej polscy chirurdzy chwalą się swoimi osiągnięciami. Pierwszy mówi:
- Niedawno przywieźli do mnie faceta z obciętą ręką. Przyszyłem ją i teraz jest wspaniałym pianistą.
- Mojego pacjenta - mówi drugi - przywieziono z obciętą nogą. Przyszyłem mu ją i po roku wygrał maraton w Nowym Jorku.
- To jeszcze nic - mówi trzeci. Kiedyś jadąc samochodem byłem świadkiem strasznego wypadku, po którym na jezdni został tylko koński zad i okulary. Obecnie efekt mojej pracy zasiada w naszym Sejmie.

+ [5.00] -

Lekarz pyta pacjenta:
- Miał Pan kiedyś anginę?
- A kto by tam Panie doktorze spamiętał te wszystkie dziewczyny?

+ [5.00] -

Siostra wraca po przerwie do pokoju pielęgniarek. Koleżanka zwraca jej uwagę, że lewa pierś wystaje z fartucha.
- Och Ci lekarze... Nigdy po sobie nie sprzątają.

+ [5.00] -

- A więc życzy Pan sobie, aby po śmierci oddano Pana anatomopatologowi?
- Oczywiście Panie doktorze. Zawsze marzyłem, żeby pływać w alkoholu.

+ [5.00] -

Na łożu śmierci leży mężczyzna znany ze swego skąpstwa.
- Panie doktorze, niech mi pan powie prawdę. Jak długo jeszcze będę przebywał na tym świecie?
- Nie dłużej niż trzy dni.
- Co za pech! A ja opłaciłem czynsz za cały miesiąc!

+ [5.00] -

Przychodzi żaba do lekarza. Lekarz pyta:
- Co pani dolega?
- Nie kumam.

+ [4.99] -

- Nie bardzo wiem co panu jest... Sądzę, że to z powodu alkoholu.
- Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.

+ [4.99] -

Po przyjściu z pracy Franek poczuł, że boli go gardło. W gazecie znalazł adres prywatnego gabinetu. Wsiadł w autobus i niedługo potem stał przed drzwiami gabinetu. Drzwi otwiera żona lekarza. Ponieważ Franka boli gardło, cicho pyta:
- Proszę pani, czy jest mąż w domu?
- Męża nie ma, chodź pan szybko!!

+ [4.99] -

Motto lekarzy pogotowia ratunkowego:
- Im później przyjedziesz, tym trafniejsza diagnoza.

+ [4.99] -

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, moja żona tydzień temu wyjechała do sanatorium, a ja opiekuję się naszym synkiem. Codziennie go kapię, ubieram w czyste rzeczy, chodzę z nim na spacer, a mimo to schudł już 6 kilogramów! Co mam robić?
- A czym go pan karmi?
- O rany, wiedziałem, że o czymś zapomniałem!

+ [4.99] -

Lekarz do bardzo puszystego pacjenta...
Jeśli każdego dnia zrobi pan sobie marsz na 10 km to za rok wróci pan do właściwej wagi i kondycji.
Po roku pacjent dzwoni do lekarza i mówi...
- Wróciłem do swojej właściwej wagi, tylko mam problem!
- Jaki ?
- Jestem teraz 3650 km od domu!

+ [4.99] -

Psychiatra mówi do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Ta zła to, że ma pan Alzheimera.
- A ta dobra?
- Zapomni pan o tym, zanim pan wróci do domu.

+ [4.99] -

U lekarza:
- Czy zażył już pan całe pudełko, które panu przepisałem?
- Tak, panie doktorze.
- I czuje się pan lepiej?
- Nie, pewnie pudełko jeszcze nie otworzyło się w żołądku.

+ [4.99] -

Dziewczyna w szpitalu szuka gabinetu ginekologicznego. Spotyka jakiegoś mężczyznę i pyta:
- Czy pan jest ginekologiem?
- Nie, ale obejrzeć mogę.

+ [4.99] -

Siostra do pacjenta:
- Jest pan żonaty?
- Tak, ale te obrażenia to mam z wypadku.

1 2 3 4 5 6 7