Śmieszne kawały i dowcipy o...
Polak, Niemiec i Szkot poszli do restauracji. W pewnej chwili Polakowi do napoju wpada mucha. Polak wyjmuje ją i wyrzuca do kosza. Niemcowi także wpada mucha do napoju też ją wyciąga i wyrzuca do kosza. Szkotowi też wpada mucha do napoju. Szkot wyciąga ją i mówi:
- Mucha, wypluj co wypiłaś.
Mieszkaniec Luksemburga pojechał do swojej znajomej Niemki. Po powrocie opowiada kolegom:
- A potem kochaliśmy się w pozycji "37,84".
- A co to takiego?
- Normalne "69" tylko, że Niemcy teraz wszystko przeliczają na euro.
Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i woła:
- How wonderful!
Wychodzi Niemiec i wzdycha:
- Das ist wunderbar!
Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:
- Kak priekrasna!
Wychodzi Polak i stwierdza:
- O ku**a!
Anglik udowadnia Polakowi, że jego język jest najtrudniejszy:
- Na przykład u nas pisze się Shakespeare, a czyta Szekspir.
- To jeszcze nic. W Polsce pisze się Bolesław Prus, a czyta Aleksander Głowacki.
Anglik w polskim motelu dzwoni do recepcji i mówi:
- Two tee to room two two.
Na to recepcjonistka:
- Taram, taram, taram...
Polak, Amerykanin, Murzyn i Francuz lecieli samolotem. Nagle zaczęli spadać. Musieli wyskoczyć, ale spadochrony były tylko trzy. Pierwszy miał wyskoczyć Francuz, założył spadochron, przeleciał wszystkie panienki, stewardessy powiedział - viva la France i wyskoczył. Potem Amerykanin założył spadochron, przeleciał wszystkie panienki, stewardessy, powiedział - viva la America i wyskoczył. Potem Polak założył spadochron, przeleciał wszystkie panienki, stewardessy, powiedział - viva la Jamaica i wypchnął Murzyna.


