Dowcipy o babie
Przychodzi baba do lekarza z telewizorem na głowie i ekspresem do kawy w rękach. Lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Teleexpress.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę...
- Panie doktorze, dlaczego mój mąż mówi przez sen?
- Bo, pewnie za dnia nie daje pani mu dojść do słowa.
Baba mówi do lekarza:
- Ach, Panie doktorze! Nigdy Panu tego nie zapomnę. Jestem Panu winna życie!
- No, nie przesadzajmy, droga Pani. Jest mi Pani winna tylko za pięć wizyt.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mój syn połknął ołówek.
- To niech pisze długopisem.
Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- Panie doktorze, nie wie Pan czasem co dzieje się z moim mężem? On myśli, że jest fortepianem!
- A przywiozła go Pani?
- No Pan zwariował?! Wie Pan ile kosztuje przewiezienie fortepianu?!
Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skąd u Pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno...
Przychodzi baba do lekarza z mózgiem na ręce i mówi:
- Panie doktorze to się normalnie w głowie nie mieści.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie mam włosów na pi**e!
Doktor ogląda i mówi:
- A ile razy pani dziennie TO robi???
- Nooooo, 5-6 razy!!!
- Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie rośnie...
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się jej pyta:
- Kim Pani jest z zawodu?
- Nauczycielką.
- Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi.
Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać.
- A gdzie mam położyć ubranie?
- Obok mojego...
Przychodzi nerwowa baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, proszę mi jakoś pomóc, bo wszystko dosłownie mnie wku**ia.
- No to niech pani pobierze tableteczki - radzi lekarz.
- Nie będę brała żadnych tableteczek, bo branie tableteczek mnie wku**ia - mówi baba.
- No to niech pani zajmie się sportem - znowu radzi lekarz.
- Nie będę zajmowała się sportem, bo zajmowanie się sportem mnie wku**ia - mówi znowu baba.
- No to niech pani pouprawia seks - radzi lekarz.
- Pouprawiałabym, ale nie umiem - odpowiada baba.
- No to ja pani pokażę, jak to się robi - mówi lekarz. Po czym zabrali się do roboty, ale po chwili baba mówi:
- Panie doktorze, niech pan się zastanowi, pan wsadza czy wyjmuje, bo już powoli zaczyna mnie to wku**iać.
Przychodzi baba do lekarza z oszczepem w plecach.
- Co pani dolega?
- Moje dzieci bawiły sie w Indian.
Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w d**ie.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Rżnę się na okrągło!
Przychodzi baba do lekarza z nożem w plecach.
- Panie doktorze mam nóż w plecach.
Lekarz podchodzi, wyjmuje jej ten nóż, wkłada w oko i mówi:
- Okulista piętro wyżej.
- Panie doktorze, podczas pobytu na wczasach zaraziłem się wstydliwą chorobą. Czy to przejdzie?
- Przejdzie, przejdzie... na żonę.
Przychodzi baba do lekarza z parówką w du**e, a lekarz się pyta: co pani jest?
Hot-dog odpowiada baba.
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, jestem chora na astmę...
- Musi pani codziennie na czczo wypijać surowe jajko.
- Panie doktorze, ale ja nie znoszę jajek!
- A kto pani każe znosić?
Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- Panie doktorze, czy po wybuchu bomby atomowej będę mogła zajść w ciążę?
Na to lekarz:
- Nie widzę przeszkód, tylko gdzie pani znajdzie swoją dupę?
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz biega wokół biurka. Po godzinie baba pyta:
- Co pan doktor robi?
- Bo ja jestem lekarz okręgowy!
Przychodzi baba do lekarza. Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
- Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomylał: "No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to". Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
Przybiega baba do lekarza i krzyczy:
- Panie doktorze, zostało mi 59 sekund życia!
A doktor na to:
- Niech pani minutkę poczeka...


