Śmieszne szczyty
[5.07]
Szczyt szybkości: Biegać tak dookoła słupa żeby z przodu była dupa.
[5.05]
Szczyt bezradności: Zgubić się w tłumie, zadzwonić na policję i podać swój rysopis.
[5.03]
Szczyt ponuractwa: Przez cały dzień oglądać w telewizji obrady sejmu i ani razu się nie uśmiechnąć.
[5.03]
Szczyt chamstwa: zagłosować na PiS i wyjechać z kraju.
[5.02]
Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali.
[5.02]
Szczyt profesjonalizmu: ginekolog, który wymienił tłoki przez rurę wydechową.
[5.02]
Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą.
[5.02]
Szczyt fantazji: Położyć sie w kałuży, włożyć pióro w tyłek i udawać żaglówkę.
[5.01]
Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.
[5.01]
Szczyt pecha: Przepłynąć całe morze i utonąć trzy metry od brzegu.
[5.01]
Szczyt bezczelności: zesrać się na wycieraczkę i zadzwonić po papier.
[5.01]
Szczyt odwagi: Przejść w turbanie po Manchatanie.
[5.01]
Szczyt sprytu: Nasrać w stringi.
[5.00]
Szczyt głupoty: Kupić łysemu grzebień na urodziny.
[5.00]
Szczyt nicości: Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi.
Szczyt rozrzutności: Kiedy na te piegi kupuje biustonosz.
[5.00]
Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swojego partnera pod listkiem figowym znajduje figę.
[4.99]
Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.
[4.99]
Szczyt pijaństwa: Tak się upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu świecił.
[4.99]
Szczyt zaradności: Schować się przed prażącym słońcem w swoim własnym cieniu.
[4.99]
Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi.
[4.99]
Szczyt naiwności: Marzyć o zachowaniu godności osobistej bez grosza przy duszy.
[4.99]
Szczyt bezczelności:
- Być w sklepie i nie kupić sobie papierosów a potem dzwonić po sąsiadkę żeby przyniosła.
[4.99]
Szczyt seksapilu: tak popieścić słuchawkę telefoniczną, żeby wszystkie telefonistki zaszły w ciążę.
[4.99]
Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza.
[4.98]
Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.