Czytaj śmieszne dowcipy i kawały na ePrzerwa.pl
Login Hasło
Rejestracja Przypomnienie hasła

Czytaj śmieszne dowcipy i kawały na ePrzerwa.pl

Śmieszne kawały i dowcipy

+ [4.99] -

- W 1991 roku ożeniłem się i założyłem rodzinę, gdzie mam dwie córki.

+ [4.99] -

Podchodzi facet do blondynki i mówi:
- Daj mi Twój telefon!
Blondynka na to:
- O, czy to miłość od pierwszego wejrzenia?
- Nie, to napad babo!

+ [4.99] -

Te wszystkie przeszkody na trasie nawiązują do kultury egipskiej... Choćby te wiatraki, tak bardzo charakterystyczne dla Grecji..."

+ [4.99] -

Siostra do pacjenta:
- Jest pan żonaty?
- Tak, ale te obrażenia to mam z wypadku.

+ [4.99] -

Zaginął pies:
- Trzy łapy, ślepy na jedno oko, brak prawego ucha, złamany ogon, ostatnio wykastrowany. Wabi się Szczęściarz.

+ [4.99] -

Do sprzedania: antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i dużymi szufladami.

+ [4.99] -

Żona pyta męża:
- Czy wyglądam pięknie?
- No.
Zadowolona żona odchodzi, a mąż mówi do siebie:
- Ona chyba nie rozumie mojego angielskiego.

+ [4.99] -

Na lotnisku przez megafony słychać miły damski głos:
- Pasażerowie odlatujący do Bagdadu... Proszę sobie to jeszcze raz przemyśleć.

+ [4.99] -

Mężczyzna złapał złotą rybkę. A ona biedna błaga go, aby ją wypuścił:
- Spełnię każde Twoje życzenie, tylko mnie wypuść!
- Ale ja właściwie niczego już nie potrzebuję.
- Zastanów się poważnie, mogę Ci dać wspaniałego mercedesa.
- Hm... Już mam.
- No to cudowną willę, z basenem, polem golfowym i innymi bajerami - przekonuje rybka.
- Też już mam.
- A ile razy w tygodniu uprawiasz sex? - pyta rybka.
- Jeden raz - odpowiada po namyśle mężczyzna.
- W taki razie mogę sprawić, że będziesz uprawiał sex przynajmniej 6 razy w tygodniu i to codziennie z inną piękną kobietą.
- No wiesz... To kusząca propozycja, ale księdzu w sumie to nie wypada.

+ [4.99] -

Jasiu przychodzi do domu. Mama krzyczy:
- Dlaczego masz takie brudne ręce?!
- Bo bawiłem się w piaskownicy.
- A dlaczego masz takie czyste palce?
- Bo gwizdałem na psa.

+ [4.99] -

Przychodzi blondynka do domu. Zastaje męża z inną. Bierze torebkę i wyciąga pistolet.
Mąż na to:
- Kochanie, nie rób tego.
Blondynka:
- Milcz! Ty będziesz następny.

+ [4.99] -

Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu chłopczykowi obrazek z wizerunkiem Świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta:
- Masz więcej?
Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?

+ [4.99] -

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie pamiętam co przed chwilą powiedziałam.
- Od kiedy pani zauważyła ten problem?
- Jaki problem?

+ [4.99] -

Dlaczego córka sołtysa w Wąchocku wyrzuciła jeża za okno?
- Bo kupiła sobie szczotkę do czesania.

+ [4.99] -

Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej:
- Niech mi tu mama pluje.
- No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa.
- No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii.

+ [4.99] -

Autobus, to brzmi tłumnie.

+ [4.99] -

Dwóch dziadków siedzi na ławeczce w parku.
- Wyobraź sobie... - zaczyna jeden z nich. Kiedyś wystarczyło pomyśleć o kobiecie i już byłem podniecony.
- A teraz?
- Teraz myślę i myślę, ale głowa nie ta.

+ [4.99] -

Two married buddies are out drinking one night when one turns to the other and says You know I do not know what else to do. Whenever I go home after we have been out drinking I turn the headlights off before I get to the driveway I shut off the engine and coast into the garage I take my shoes off before I go into the house I sneak up the stairs I get undressed in the bathroom I ease into bed and my wife STILL wakes up and yells at me for staying out so late!

His buddy looks at him and says Well you are obviously taking the wrong approach. I screech into the driveway slam the door storm up the steps throw my shoes into the closet jump into bed rub my hands on my wifes ass and say How about a little and she pretends she is asleep.

+ [4.99] -

Przyszedł nowy pracownik do firmy, szef się go pyta:
- Jak się nazywasz? Nigdy nie mówię do pracowników po imieniu.
- Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra Jurek, mamy coś do zrobienia.

+ [4.99] -

Sędzia do oskarżonego:
- Czy przyznaje się pan do winy?
- Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny.

+ [4.99] -

Szedł facet koło czołgu i go oblazły gąsienice.

+ [4.99] -

Rzecz dzieje się w Egipcie. Pewien Beduin ma wielki problem ze swoim nowo nabytym wielbłądem, który nigdzie nie chce iść. Z trudem zaciąga go do warsztatu samochodowego w jakiejś mieścinie i poczyna błagać mechanika:
- Panie, zrób coś, żeby to bydlę zechciało mnie słuchać i chodzić tam, gdzie chcę!
- Wprowadź go pan na kanał - radzi mechanik. Gdy oboje zaciągnęli wielbłąda, mechanik wziął wielki młot i przyłożył mu z całej siły w genitalia. Wielbłąd zapiszczał z bólu i pobiegł przed siebie w siną dal. Beduin zaczyna płakać i krzyczy:
- Jak ja go teraz dogonię?!
- Stawaj pan na kanał...

+ [4.99] -

Uwaga! Kierowca jest naturalną blondynką!

+ [4.99] -

Rodzynka to stroskane winogrono.

+ [4.99] -

Stary doświadczony lekarz pyta się swojego młodego, dopiero rozpoczynającego karierę kolegi, jak mu idzie praktyka.
- Jakoś nieszczególnie. Wczoraj odbierałem pierwszy poród. Matka i dziecko umarli, a w dodatku z ręki wyśliznęły mi się szczypce uderzyły w głowę i zabiły ojca.
- To rzeczywiście nieszczególny przypadek. Proszę to jest adres, proszę iść odebrać tam poród i wieczorem poinformować mnie o wyniku.
Wieczorem młody medyk dzwoni do profesora:
- No i jak panu poszło? - pyta się profesor.
- Zdecydowanie lepiej. Ojciec żyje.