Czytaj śmieszne dowcipy i kawały na ePrzerwa.pl
Login Hasło
Rejestracja Przypomnienie hasła

Czytaj śmieszne dowcipy i kawały na ePrzerwa.pl

Śmieszne kawały i dowcipy

+ [4.95] -

Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutów i pyta:
- Który z was był w cywilu elektrykiem?
- Ja! - zgłasza się jeden z żołnierzy.
- W porządku. Jesteś odpowiedzialny za to, żeby co wieczór o dziesiątej światło w sali było zgaszone.

+ [5.00] -

Blondynka do blondynki:
- Czy muchomory są jadalne?
- Tak, tylko zdrap te białe plamki.

+ [5.00] -

Najmilsza chwila poranka: dwa jabole do śniadanka!

+ [5.01] -

Dzięki Unii i Twój syn znajdzie sobie męża.

+ [4.96] -

Motto

W góry, w góry miły bracie,
Góra śmieci czeka na cie.
(Jan Sztaudynger)

+ [4.99] -

Antek poszedł nad rzekę łowić ryby. Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę, gdy zauważył kurę idącą w jego stronę. Nie namyślając się złapał ją, oskubał, upiekł i zjadł. Nagle patrzy, drogą biegnie sąsiadka i woła:
- Antek, nie widziałeś mojej kury?
Antek spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
- Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę rzeki!

+ [4.99] -

Gdy Icek osiągnął dojrzałość, wezwał go ojciec i pyta:
- Czy chcesz nauczyć się sztuki robienia biznesu?
- Tak - bez zastanowienia odparł syn.
- To dziś wyłożę Ci pierwszą zasadę.
- Słucham, ojcze!
- Na stole postaw krzesło, a na tym krześle taboret.
Wkrótce piramida była gotowa.
- A teraz wdrap się na taboret - rozkazał ojciec.
Gdy zdziwiony syn wdrapał się i stanął na taborecie, ojciec z całej siły uderzył laską w krzesło, a Icek straciwszy równowagę, runął na podłogę. Obolały stanął przed ojcem, a ten rzekł:
- Widzisz, synu! I to jest pierwsza zasada - w biznesie to Ty nawet własnemu ojcu nie wierz.

+ [4.98] -

Syn mówi do ojca, doświadczonego żołnierza:
- Tato, pod choinkę chciałbym taką faaajną kolejkę i samochód i...
Ojciec wtrącił:
- Kiedy ja byłem w twoim wieku, cieszyłem się jak pod choinkę dostałem trochę węgla, chodź i tak nie starczyło go na całą zimę.

+ [4.97] -

Pod domem ofiary rozmawia dwóch killerów:
- Ty, on się już spóźnia godzinę...
- Wiesz, zaczynam się już bać, że coś mu się stało.

+ [5.02] -

Dlaczego blondynki nic nie mówią podczas stosunku?
- Bo mamy im mówiły, aby nie rozmawiać z nieznajomymi...
- Bo mamy zawsze im mówiły, że nie należy mówić z pełnymi ustami...

+ [4.98] -

Jasiu mówi do taty:
- Tatusiu, dostałem dwóję z geografii.
Tata się pyta:
- Za co?
- Bo nie wiedziałem, gdzie leży Afryka.
- Pewnie nie daleko.
- Dlaczego?
- Bo u mnie w pracy pracuje taki murzyn jako woźny i dojeżdża do pracy rowerem.

+ [5.00] -

- Ja, wyżej wymieniony zwracam się z prozbom do waszej Firmy O przyjęcie mnie do pracy jako robotnik Fizyczny. Ponieważ zakład został rozwiązany jestem bez robotny. Proszę o przechylne załatwienie mojej prozby. Przepracowałem 27 lat.

+ [4.99] -

Bacowa budzi swojego męża w środku nocy.
- Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap ja i zabij.
- Zapal światło - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu.

+ [4.99] -

Inspekcja w szpitalu dla psychicznie chorych. Inspektor pyta jednego z pensjonariuszy o warunki socjalne. Pacjent chwali personel, stołówkę, dostęp do telewizji, sali bilardowej itd., opowiada o radościach z korzystania z basenu:
- Pływamy, skaczemy na główkę, a jak jesteśmy grzeczni, to dyrektor nawet napuszcza wodę.

+ [4.92] -

To, co wczoraj w nocy robiłeś swojej żonie było naprawdę dobre. Wielki Brat.

+ [4.98] -

16-letnia córka Kowalskich na swoje 16 urodziny dostała prezent od cioci z Ameryki. Otworzyła go i jej oczom ukazała się walizeczka z zestawem do makijażu. Ojciec popatrzył i powiedział:
- O jak miło... narzędzia wędkarskie!!
Na to córka razem z matką oburzone:
- No co ty Heniek, przecież to zestaw do makijażu... zobacz... tusze do rzęs, cień do powiek, lakier do paznokci... itp...
Na to stary:
- No przecież mówię że zestaw wędkarski... same zobaczcie... same przynęty.

+ [4.98] -

Szczyt głupoty: schować babci dowód, a później zagłosować na PiS.

+ [4.98] -

Milicjant spotyka na ulicy zapłakanego Hubercika:
- Dlaczego płaczesz, dziecko?
- Bo zgubiłem 10zł...
- Masz tu 10zł i nie płacz.
Chłopak wziął dziesiątkę i jeszcze głośniej płacze.
- Czemu jeszcze płaczesz?
- Bo gdybym nie zgubił tej dychy to bym miał 20zł.

+ [4.99] -

Stoi Jaś na ulicy i woła:
- Znalazłem, znalazłem, znalazłem!
Podchodzi starszy pan i pyta Jasia:
- Co znalazłeś?
- Da mi pan złotówkę, to panu powiem - odpowiada Jaś.
Starszy pan daje mu złotówkę i pyta:
- No i co znalazłeś?
- Da pan jeszcze jedną, to panu powiem.
Starszy pan dał się namówić i Jaś dostał drugą złotówkę. Pan go dopytuje:
- No i co znalazłeś?
- Znalazłem głupiego, co dał mi złotego.

+ [4.95] -

Wchodzi hrabia do pokoju. Patrzy, a tam wielka kupa. Woła:
- Janie!
- Ja też nie!

+ [4.96] -

Opakowanie od prezerwatyw - Po nałożeniu nie bzykać teściowej.

+ [4.94] -

Szef drwali miał za zadanie ściąć drzewo. Próbuje, próbuje i nic. Woła podwładnych ale i oni nie mogą dać rady. Nagle zjawia się jegomość z siekierką w ręku i oferuje się ściąć drzewo. Szef się zgadza.
Mężczyzna jednym ruchem siekierki przewraca drzewo. Zaskoczony szef pyta:
- Panie! Gdzieś się pan uczył tak drzewa ścinać?
- W lesie Sahary.
- Ale Sahara to przecież pustynia?
- No, teraz tak.

+ [4.93] -

- Panie kelner, dlaczego pomidorowa jest w menu po 1, 2 i 3 zł?
- Za złotówkę podajemy talerz, za dwa wlewamy do niego zupę, a za trzy podajemy nawet łyżkę.

+ [4.99] -

Po kilkumiesięcznej znajomości blondynka pyta swego wybranka:
- Znamy sie już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
- Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.

+ [4.96] -

Iwan i Pietrow wchodzą do sklepu monopolowego.
- Dwie weźmiemy czy trzy?
- Dwie. Wczoraj wzięliśmy trzy i jedna została.
- Dobrze... Proszę więc Cztery butelki wódki i dwie bułki.