Śmieszne kawały i dowcipy
Idzie baca na dwór za potrzebą. Wraca calutki mokry. Żona się pyta:
- Józwa, deszcz pada?
- Ni... Ino halny wieje.
Mama pyta Jasia:
- Co dziś robiłeś na podwórku?
- Udawałem ptaka.
- A co robiłeś - śpiewałeś czy ćwierkałeś?
- Jadłem robaki.
Przychodzi skrzat do apteki i mówi:
- Tabletkę na żołądek poproszę.
- Zapakować?
- Nie trzeba. Poturlam.
- Tato, czy wiesz, który pociąg ma największe opóźnienie?
- Nie mam pojęcia!
- To ten, który obiecałeś mi na gwiazdkę w zeszłym roku.
Myśli kobiet patrzących w sufit:
Kochanka: - Przyjdzie, czy nie przyjdzie?
Kurtyzana: - Zapłaci, czy nie zapłaci?
Żona: - Pomaluje wreszcie ten cholerny sufit, czy nie pomaluje?
Dzieci piszą wypracowanie na temat - "Jak wyobrażam sobie bycie informatykiem?". Nie pisze tylko Jaś. Pani pyta:
- Jasiu, czemu nie piszesz?
- Czekam, aż mi się otworzy edytor tekstu.
Jasiu pyta tatę:
- Tatusiu, czemu babcia się tak trzęsie?
- Nie gadaj tyle szczeniaku, tylko zwiększaj napięcie!
Brunetka do blondynki:
- Robiłam wczoraj testy ciążowe.
Blondynka na to:
- I co? Trudne pytania były?
Wspomnienia kolesia:
- Jak byłem kawalerem, zawsze gdy spotykały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły:
- Będziesz następny.
- Przestały, kiedy na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.
Dlaczego seks z mężczyzną jest jak opera mydlana?
- Bo w momencie kiedy zaczyna się dziać coś interesującego, wszystko się kończy aż do następnego razu.
- Kochanie, przecież Cię prosiłem, żebyś mi ugotowała jajka na miękko, a te są twarde.
- To ja już nie wiem... Gotowałam prawie pół godziny i ciągle twarde?
- Name?
- Abdul Anubi al-Dzabiri.
- Sex?
- Four times a week
- No, no, male or female?
- Male, female, sometimes camel...
Na pudełku orzeszków podawanym w samolocie: "Instrukcja: 1 - Otworzyć pudełko, 2 - Jeść orzeszki."
Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.
- Gdzie pan jedzie? - pyta go inny podróżny.
- W podroż poślubną.
- A gdzie żona?
- Ona już była.
Dlaczego blondynki używają podpasek ze skrzydełkami?
- Bo nawet w te trudne dni, lubią mieć namiastkę jakiegoś ptaka między nogami.
- Chłopaki, szybko gadajcie czy homoseksualizm jest w porządku?
- No pewnie, że w porządku.
Student zdejmuje rękę z mikrofonu słuchawki:
- Halo, halo, mama? U mnie wszystko w porządku!
Dlaczego ostatnio ludzie w Wąchocku chodzą w maskach przeciwgazowych?
- Bo sołtys suszy bieliznę.
Nauczycielka strofuje Jasia:
- Mówiłam Ci już setki razy, że "praktycznie" i "teoretycznie" to dwie takie same rzeczy.
A Jasiu na to:
- Teoretycznie...
Dlaczego sołtys Wąchocka nie puszcza swojej córki na bal przebierańców?
- Bo na ostatniej przebrała się za akumulator i każdy ją ładował.
Głos z radia:
- Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No to zaczynamy! Góra - dół, góra - dół... A teraz druga powieka...


